fbpx
10.4 C
Dún Laoghaire
środa, 30 listopada, 2022

USA i NATO a powracające konflikty regionalne

Wraz z przyjęciem Koncepcji Strategicznej 2022 w lipcu tego roku w Madrycie, NATO wprowadziło również nowy plan działania w ramach Agendy 2030. Świat niesie ze sobą obecnie coraz większe wyzwania dla światowego bezpieczeństwa, a to oznacza konieczność podejmowania skutecznych działań w ramach przyjętych zobowiązań. W obliczu nieustającej konfrontacji sił rosyjskich i ukraińskich na terenach Ukrainy, sojusznicy NATO nadal podtrzymują swoje zaangażowanie na rzecz utrzymania wolności i bezpieczeństwa wewnątrz Sojuszu . Niemniej jednak odradzenie się regionalnych napięć i konfliktów może ponownie podważyć solidarność sprzymierzonych państw.

Odkąd od 98. rocznicy zwycięstwa Turcji nad armią grecką dochodzi do intensyfikacji konfliktów słownych między historycznymi rywalami, Stany Zjednoczone i inne kraje członkowskie NATO zachowują czujność wobec możliwej eskalacji na Morzu Egejskim. To było ostrzegło analityków o „ryzyku wpływu obecnego napięcia na interesy NATO, i to w momencie, gdy należy skoncentrować się na zagwarantowaniu jedności przeciwko Rosji wobec jej inwazji na Ukrainę” . Dodatkowo sytuacji towarzyszy wznowienie starć terytorialnych między oddziałami Armenii a siłami Azerbejdżanu wzdłuż granicy w pobliżu Górskiego Karabachu.

Rankiem w rocznicę zwycięstwa Turcji nad Grecją, oba kraje złożyły skargi do NATO na treść (Grecja) i późniejsze usunięcie (Turcja) tweeta Połączonego Dowództwa Wojsk Lądowych NATO (Allied Land Command, LANDCOM), w którym złożono gratulację świętującemu państwu. Tym samym roszczenia terytorialne dotyczące Morza Egejskiego i przestrzeni powietrznej nad nim doprowadziły do powstania nowego punktu zapalnego. Pomimo tego, że dużo badań i analiz poświęcono możliwemu scenariuszowi, w którym te dwa kraje członkowskie NATO znajdują się w sytuacji konfrontacji wojennej, takie bezpośrednie starcie wydaje się raczej mało prawdopodobne. Jednak zmieniające się narracje i ogólny rozwój wydarzeń mogą sugerować coś innego, co wynika przede wszystkim z momentu i powodów, które doprowadziły do tak gwałtownego rozwoju wydarzeń. Początkowo większość rozmów o charakterze formalnym między Turcją a Grecją odbywała się za pośrednictwem mediów i oficjalnych kanałów, w których poszczególni urzędnicy państwowi wyrażali swoje stanowiska polityczne i militarne. Jako przykład można podać „wzrost napięcia w sobotę po tym, jak tureckie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych wydało oświadczenie, w którym oskarżyło grecką straż przybrzeżną o ostrzelanie statku towarowego pływającego po wodach międzynarodowych na południowy zachód od tureckiej wyspy Bozcaada” . Choć nie ma informacji o jakichkolwiek rannych, jak oświadczył premier Grecji Kiriakos Mitsotakis, „ciągłe prowokacje” ze strony tureckich polityków „stanowią ogromny problem”. Już od dawna wiadomo, że narracje medialne odgrywają kluczową rolę przy okazji wielu wydarzeń – a ostatnie napięcia między Turcją a Grecją rozgrywają się w momencie, w którym NATO stara się jednoczyć się przeciwko Rosji w obliczu jej ataku na Ukrainę. Poza tym media przedstawiają wznowiony front na Południowym Kaukazie jako początek nowej wojny.

Punkt zapalny wojny o Górski Karabach miał miejsce około północy 13 września, kiedy to „siły azerbejdżańskie ostrzelały oddziały Armenii w trzech miejscach wzdłuż granicy. Azerbejdżan poinformował, że reaguje na nagromadzenie armeńskich min i broni w pobliżu granicy”. Armenia odpowiedziała ogniem. Sytuacja ta rozgrywa się w czasie, gdy Armenia pozostaje nierozdzielnym sojusznikiem Rosji, a Azerbejdżan wkrótce stanie się dostawcą gazu dla Europy – zgodnie z porozumieniem podpisanym przez UE i ten kraj w lipcu 2022 roku.

Sytuacja związana ze światowym bezpieczeństwem ma szczególne znaczenie w czasach, gdy poziom napięć gwałtownie wzrasta. Coraz większe stają się również zależności między tymi nowymi konfliktami. O co zatem powinny w tym kontekście zadbać państwa członkowskie Sojuszu i Stany Zjednoczone?

NATO oraz jego sojusznicy skoncentrowali swoje wysiłki na powstrzymywaniu postępującego wkraczania sił rosyjskich na terytoria sojusznicze. Na przykład rząd turecki uzbroił Kijów w śmiercionośne drony, aby pomóc mu w obronie przed Moskwą. Powstrzymał się jednak „od przyłączenia się do zachodnich sankcji wymierzonych w osoby i firmy państwowe w Rosji, która jest największym źródłem gazu i ropy dla wartej 800 mld dolarów gospodarki tureckiej” . Jednocześnie Rosja pozostaje jednym z głównych (po Iraku) dostawców ropy dla Turcji – i to pomimo że rosyjska mediacja w 2020 roku zakończyła się zawieszeniem broni z przyznaniem Górskiego Karabachu Azerbejdżanowi.

Warto byłoby przeanalizować, jak w najbliższej przyszłości może wyglądać podział wpływów w regionie – jak wiadomo, obecnie główną rolę odgrywają sojusze i zaangażowanie. Rosja, która posiada bazę wojskową w Armenii, wysłała w 2020 roku tysiące żołnierzy sił pokojowych do regionu w ramach porozumienia mającego zakończyć wojnę, podczas której Azerbejdżan zdobył znaczne zdobycze terytorialne w Górskim Karabachu i jego okolicach. Turcja zaś wspiera Azerbejdżan zarówno politycznie, jak i militarnie. Stany Zjednoczone, Francja, a nawet Rosja „wezwały do zachowania umiaru po najbardziej krwawych walkach od czasu, gdy Armenia i Azerbejdżan toczyły sześciotygodniową wojnę o sporny obszar Górskiego Karabachu w 2020 roku” . Jednak efekt takiego działania niewiele mówi o wzajemnym porozumieniu czy nawet o roli USA w regionie. Mając to na uwadze, można zauważyć, że Turcja dąży do tego, żeby upiec dwie pieczenie na jednym ogniu – jednocześnie rozgrywa Rosję i Stany Zjednoczone przeciwko sobie. Jest to działanie, które zapewnia równowagę i pozwala Ankarze czuć się pewnie.

W tym kontekście Sojusz jako całość i USA samodzielnie powinny zwrócić uwagę na dwa strategiczne elementy. Pomimo tego, że prezydent Erdogan oświadczył bez ogródek we wtorek 6 września, że Turcja może „pewnej nocy nadejść niespodziewanie”, nie powinniśmy się spodziewać, że to rzeczywiście nastąpi. Dlatego też analizy strategiczne ukierunkowane są raczej na politykę energetyczną w regionie. Dla Turcji zaś sytuacja stała się okazją do ustabilizowania pozycji na arenie międzynarodowej. Oprócz tego, stanowiąc ważną gospodarczą deskę ratunku dla Moskwy, Turcja dwukrotnie wykazywała zachowania, które do tej pory nie były uznawane za niepokojące. W latach 2019–2020 , a następnie ponownie w 2022 roku, ten należący do NATO kraj został wyrzucony z programu F-35 przez USA, a jej urzędnicy ds. obrony zostali objęci sankcjami po tym, jak Turcja kupiła system obrony przeciwrakietowej S-400 produkcji rosyjskiej. W efekcie Stany Zjednoczone ostro sprzeciwiły się wykorzystaniu rosyjskich systemów w ramach NATO i stwierdziły, że „stanowią one zagrożenie dla F-35”. Turcja utrzymuje, że S-400 mogą być używane niezależnie bez integracji z systemami NATO i dlatego nie stanowią zagrożenia . Przez analityków było to jednak długo postrzegane jako „potężne uderzenie we współpracę obronną między Waszyngtonem a Ankarą” .

Niezależnie od wszystkiego, to kwestie energetyczne staną się wkrótce kluczowe w rozwoju wydarzeń w regionie Morza Śródziemnego. Prezydent Erdogan zrobi wszystko, aby nie dopuścić do realizacji takiego projektu energetycznego na Morzu Egejskim, który nie uwzględniałby Turcji. Wydarzenia sprzed dwóch lat są dowodem na to, jak szybko może rozgorzeć długo tlący się spór na Morzu Śródziemnym . Z tego względu, oprócz konfliktu o terytoria, przedmiotem rozważań w najbliższej przyszłości będą napięcia związane z zasobami energetycznymi.

MATERIAŁ PARTNERA

O Autorze: Katja-Elisabeth Herrmann

Katja-Elisabeth odbywa staż jako pracownik naukowy w Warsaw Institute. Posiada wykształcenie w dziedzinie spraw transatlantyckich nabyte w College of Europe (Warszawa, Polska) oraz Fletcher School of Law and Diplomacy na Tufts University. Ponadto Katja-Elisabeth posiada tytuł licencjata stosunków międzynarodowych i organizacji międzynarodowych, który połączyła z dyplomem z prawa międzynarodowego i europejskiego na Uniwersytecie w Groningen. Podczas studiów licencjackich jej głównym celem było zbadanie powiązania technologii i prawa w Unii Europejskiej. Niedawno otrzymała stypendium na rzecz polityki publicznej Fundacji Squire Patton Boggs w 2022 roku. W ramach jej pracy w ramach programu stypendialnego jej badania poświęcone są istotnym tematom zainteresowania sprawami transatlantyckimi z perspektywy prawnej i politycznej.