fbpx
10.4 C
Dún Laoghaire
środa, 30 listopada, 2022

Trudności z lotami od 1 maja. Analiza sytuacji

W oparciu o informacje z portalu Fly4Free przekazujemy analizę sytuacji dotyczącą tego co sie stanie po 1 maja w związku z brakiem porozumienia z kontrolerami lotów oraz wydanym rozporządzeniem Rady Ministrów.

Na wstępie pragniemy podkreślić, że rozporządzenie rządowe dotyczy głównie ograniczeń w funkcjonowaniu ruchu lotniczego na Lotnisku Chopina oraz w Modlinie.

Jakie to ograniczenia? Analiza rozporządzenia

Najważniejsza wydaje się liczba 32 lotnisk, na które połączenia z obu portów mają priorytetowy charakter. Co nie dziwi, po pobieżnym przejrzeniu listy wyraźnie widać, że preferowanym przewoźnikiem jest LOT, a działalność Ryanaira i lotniska w Modlinie będzie mocno ograniczona.

 

W rozporządzeniu czytamy więc, że operacje lotnicze z TMA Warszawa mogą być wykonywane jedynie w godzinach 9.30-17 czasu lokalnego, a ostatni samolot, który zamierza tego samego dnia wylecieć z Lotniska Chopina lub Modlina, musi wylądować na którymkolwiek z tych lotnisk o godz. 15.45 czasu lokalnego.

Ważną informacją jest zapis, że „w celu zapewnienia możliwie największej dostępności usług regularnego ruchu lotniczego w TMA Warszawa pierwszeństwo wykonywania mają operacje lotnicze na Lotnisku Chopina w Warszawie (EPWA)”.

Co to oznacza?

Że najprawdopodobniej liczba lotów z Modlina będzie bardzo mocno ograniczona. A które loty się odbędą?

We wtorek przed południem Prezes ULC opublikował obwieszczenie z wykazem przewoźników i tras priorytetowych, które będą obsługiwane od 1 maja nawet w przypadku spełnienia czarnego scenariusza, czyli braku porozumienia w rozmowach kontrolerów z PAŻP.

Obejmuje ona 32 lotniska – głównie europejskie stolicy, ale nie tylko, bo znalazła się tam też ważne połączenia krajowe (Szczecin-Goleniów, Rzeszów) czy lotniska na innych kontynentach (Chicago, Nowy Jork, Dubaj). Prezes ULC wybrał desygnowanych przewoźników, którzy w warunkach braku kontrolerów będą realizowali te loty w ograniczonym zakresie (maksymalnie 1 połączenie dziennie). 19 z tych 32 tras obsłuży LOT, po 2 – Ryanair, Wizz Air i Lufthansa, a inne linie – po 1 trasie.

 

Oto lista pierwszeństwa, na której znalazły się 32 lotniska, na które loty z obu stołecznych portów mają mieć priorytet. Są to następujące porty:
1) Londyn – Heathrow (EGLL);
2) Londyn – Luton (EGGW);
3) Londyn – Stansted (EGSS);
4) Frankfurt (EDDF);
5) Nowy Jork (KJFK);
6) Chicago (KORD);
7) Paryż (LFPG);
8) Bruksela (EBBR);
9) Stambuł (LTFM);
10) Rzym (LIRF);
11) Amsterdam (EHAM);
12) Toronto (CYYZ);
13) Dubaj (OMDB);
14) Incheon (RKSI);
15) Monachium (EDDM);
16) Rzeszów (EPRZ);
17) Wiedeń (LOWW);
18) Tel Awiw (LLBG);
19) Oslo (ENGM);
20) Zurich (LSZH);
21) Dublin (EIDW);
22) Kopenhaga (EKCH);
23) Budapeszt (LHBP);
24) Wilno (EYVI);
25) Praga (LKPR);
26) Bukareszt (LROP);
27) Düsseldorf (EDDL);
28) Barcelona (LEBL);
29) Lizbona (LPPT);
30) Tbilisi (UGTB);
31) Berlin (EDDB);
32) Szczecin-Goleniów (EPSC).

Teoretycznie wygląda więc na to, że największym „wygranym” tej sytuacji jest LOT, choć to nie do końca prawda.

Musimy bowiem pamiętać, że narodowy przewoźnik działa w oparciu o model przesiadkowy – zwozi pasażerów do swojego hubu na Lotnisku Chopina, gdzie następnie ci pasażerowie przesiadają się na dalsze trasy. W obecnej sytuacji, gdy ponad połowa pasażerów LOT stanowią pasażerowie tranzytowi oznacza to, że takie połączenia jak Chicago czy Nowy Jork będą realizowane np. z połową pustych miejsc, co oznacza wymierne straty finansowe dla przewoźnika. Jednocześnie istnieje poważne ryzyko, że LOT straci tych pasażerów na rzecz konkurencyjnych linii, bo jako przewoźników desygnowanych na kluczowych trascah z Warszawy ULC wybrał takie linie jak Air France (do Paryża), Lufthansa (do Frankfurtu i Monachium) czy KLM (do Amsterdamu). Siłą rzeczy więc te linie przejmą (na tyle, na ile będą w stanie) pasażerów tranzytowych LOT.

 

 

Z Modlina maksymalnie 16 lotów dziennie. Dublin powinien być bezpieczny.

Najwieksze  straty poniesie jednak Ryanair. Przede wszystkim dlatego, że na liście preferowanych przewoźników i kierunków znalazły się tylko 2 trasy tego przewoźnika: to loty do Dublina oraz na lotnisko Londyn-Stansted.

Ale dla Ryanaira jest jeszcze gorsza informacja. W rozporządzeniu czytamy bowiem, że „w celu zapewnienia możliwie największej dostępności usług regularnego przewozu lotniczego w TMA Warszawa pierwszeństwo wykonania mają operacje lotnicze na Lotnisku Chopina w Warszawie”.  I dalej w punkcie 3 rozporządzenia, gdzie czytamy, że „w przypadku, gdy będzie istniała możliwość wykonania operacji lotniczych wykraczających poza operacje lotnicze, o których mowa w ust. 2, oraz nie spowoduje to przekroczenia deklarowanej pojemności TMA Warszawa, na Lotnisku Chopina w Warszawie (EPWA) mogą być wykonywane operacje lotnicze z lotnisk i na lotniska inne niż określone w ust. 2”.

Co to oznacza? 

Z interpretacji rozporządzenia mogło wynikać, że lotnisko w Modlinie nie będzie brane pod uwagę przy rozdzielaniu dodatkowych slotów dla linii lotniczych, a wszystkie trafią do przewoźników działających na Lotnisko Chopina.  Tak jednak nie będzie, co wyjaśnił Urząd Lotnictwa Cywilnego w swoim komunikacie.
Czytamy w nim, że „mając na uwadze zachowanie zasady proporcjonalności i niedyskryminacji oraz dotychczasowy stosunek liczby operacji wykonanych na lotnisku w Modlinie do liczby operacji wykonanych w TMA Warszawa w latach 2019-2021, lotnisko otrzyma możliwość wykorzystania 10 proc. dostępnej puli wolnych operacji. Oznacza to możliwość wykonania z lotniska w Modlinie do 12 operacji lądowania albo startu, dziennie„. Dlaczego tylko 10 procent i z czego to wynika? Dojdziemy do tego za chwilę. W praktyce liczba ta może być zwiększona do 16, bo dochodzą do tego sloty priorytetowe dla połączeń Ryanaira z Modlina do Londynu-Stansted i do Dublina.

Ryanair ma też na liście priorytetowych kierunków inne lotniska, na które lata (np. Barcelona, Szczecin czy Budapeszt), ale w tym przypadku nie jest desygnowanym przewoźnikiem – w rozporządzeniu prezesa ULC czytamy, że trasy te będzie realizowała ta linia, która w latach 2019-2021 przewiozła na danej trasie największą liczbę pasażerów. W przypadku powyższych tras jest to LOT.

 

 

Co zrobi Ryanair?

W efekcie irlandzka linia jest w trudnej sytuacji. Władze Ryanaira wysłały oficjalny protest do premiera Mateusza Morawieckiego i ULC, w którym apelują o bardziej sprawiedliwy podział slotów między przewoźników.

Ponadto wysłana został skargę do Komisji Europejskiej o czym napiszemy w oddzielnym artykule

 

Co dalej?

Jak informuje portal Fly4Free wszystko może się zmienić w ciągu kilku dni ponieważ, że rozporządzenie to może być odwołane, jeśli tylko kontrolerzy z obszaru warszawskiego i PAŻP osiągną porozumienie.

Materiał opracowany na podstawie źródeł z portalu Fly4Free.

ŹródłoFly4free.pl