fbpx
5.8 C
Dún Laoghaire
poniedziałek, 19 kwietnia, 2021

Smutna historia statku MV Alta

Frachtowiec, który w zeszłym roku osiadł u wybrzeży Cork, zaczął się rozpadać.

Niedawne burze odcisnęły swoje piętno na MV Alta.

Przeszłość tego statku nie jest do końca znana, a przyszłość również pozostaje niepewna.

Duże fragmenty lewej burty uległy zniszczeniu, pokłady zapadły się, a na środku statku po prawej burcie pojawiło się ogromne pęknięcie.

Pomimo nawiązania kontaktu przez osobę, która twierdzi, że działa w imieniu właściciela w dniach następujących po jej uzgodnieniu, nie otrzymano żadnego ważnego roszczenia o prawo własności.

W rezultacie roczny okres na zgłoszenie własności statku wygasł.

Muzeum Narodowe podejmie teraz decyzję, czy wrak ma jakąkolwiek wartość – historyczną, archeologiczną lub artystyczną.

Jeżeli uzna, że ​​statek lub  jego części są bezwartościowe, państwo irlandzkie zyskuje prawo do wraku.

To, co stanie się z MV Alta, będzie wtedy sprawą ministra transportu Eamona Ryana.

Historia statku

Zbudowany w Norwegii w 1976 roku, został porzucony przez swoją załogę na morzu w sierpniu 2018 roku. Dlaczego tak sie stalo nikt nie wie

Prawie rok później MV Alta została zauważona przez statek Royal Navy HMS Protector u wybrzeży Afryki Zachodniej. Pięć miesięcy później, 16 lutego 2020 r, wylądowała na brzegu w pobliżu Ballycotton (Co.Cork) w następstwie sztormu Dennis.

Rada Hrabstwa Cork wydała ponad 200 000 euro na złagodzenie ryzyka zanieczyszczenia wybrzeża spowodowanego przez wrak.

Po wejściu na mieliznę 77-metrowego statku, kontrahenci usunęli z niego około 90 baryłek ropy. Natomiast na pokładzie nie znaleziono żadnego ładunku.

Na początku tego roku na zlecenie władz lokalnych zespół międzynarodowych konsultantów przeprowadził inwentaryzację na statku.

Nieznana przyszlość

Eksperci ds. ratownictwa morskiego oszacowali, że usunięcie wraku może kosztować ponad 10 milionów euro, przy niewielkiej lub żadnej wartości w pozostałej metalowej konstrukcji.

Zastępca redaktora  magazynu Marine Times, Tom MacSweeney, powiedział, że uważa, że ​​najbardziej prawdopodobne jest to, że wrak pozostanie uziemiony w Ballycotton.

„Gdzie zabrałbyś wrak? Kto by go przyjął? Jaką wartość ma ten rodzaj metalu? Nie ma nadziei” – powiedział.

Pan MacSweeney powiedział, że nie wierzy, aby ktokolwiek był gotowy wydać 10 milionów euro na usunięcie „bezwartościowego” wraku.

Ograniczenia Covid-19 spowodowały, że liczba turystów odwiedzających wrak znacznie spadła. Okoliczni mieszkańy przyjęli to z zadowoleniem.

John Morrison, miejscowy rolnik, którego ziemia leży blisko wraku, powiedział, że miejscowi nie mieli spokoju. W zasadzie nie mogą się doczekać, aż statek zniknie.

„Wiem, że niszczeje, ale nie niszczeje wystarczająco szybko jak dla mnie. Miałem nadzieję, że będzie usunięty i będziemy mogli wrócić do naszego normalnego życia” – powiedział.

ŹródłoRTE

Podobne artykuły

Social media

19,353FaniLubię
36ObserwującyObserwuj
25SubskrybującySubskrybuj
- Advertisement -

Ostatnie artykuły

error: Content is protected !!