Według dr Martina Feeleya, dyrektora klinicznego Dublin Midlands Hospital Group, osoby o niskim ryzyku zakażenia wirusem powinny być na niego eskponowane, aby mogły rozwinąć odporność stadną i zmniejszyć ryzyko dla grup bardziej wrażliwych – powiedział doktor w wywiadzie dla Irish Times.

„Tak właśnie się dzieje, a jednak polityka wydaje się temu zapobiegać” – mówi.

„Należało pozwolić na to w miesiącach letnich poprzedzających coroczny sezon grypowy, aby zmniejszyć obciążenie służby zdrowia w miesiącach zimowych”.

Każda ocena irlandzkiej strategii walki z wirusem powinna uwzględniać wpływ na jakość życia ludzi.

„Koszt finansowy pandemii można zobaczyć na każdym spacerze lub przejeździe przez miasta, miasteczka i wsie. Spłaty kredytu hipotecznego i inne trudności finansowe dotyczą praktycznie wszystkich młodych pracowników lub biznesmenów, a nie osób powyżej 65 roku życia, którym gwarantuje się emeryturę, podobnie jak pensje osób, które decydują się na zastosowanie tych drakońskich środków”  powiedział w The Irish Times.

Granice histerii

 

Dr Feeley krytycznie odnosi się do medialnej i publicznej „obsesji” na punkcie codziennych liczb przypadków choroby, kiedy tak niewiele osób jest przyjmowanych do szpitali lub oddziałów intensywnej terapii.

„Liczba zgonów wśród ostatnich przypadków jest mniejsza niż jeden na tysiąc. Dane te odzwierciedlają COVID-19 jako chorobę znacznie łagodniejszą niż średnia roczna grypa.

 

„Reakcja mediów na te przypadki, tj. z powagą odpowiednią do zgłaszania zgonów w wyniku poważnej katastrofy, graniczy z histerią”.