Pearse Doherty przedstawił w irlandzkim Sejmie (w Dáil) sytuację w zakładach mięsnych na przykładzie fabryki z okolic Cork. W fabryce tej, w lipcu 226 osób miało wynik pozytywny testów na koronawirusa. Pomimo takiej sytuacji zakład nadal prosperował, co stwarza poważne zagrożenie dla zdrowia.

Wiceszef Sinn Féin, Pearse Doherty, poruszył tę kwestię podczas interpelacji liderów partii pytając o sytuacje w zakładach przetwórstwa mięsnego.

W odpowiedzi Wicepremier Leo Varadkar powiedział, że to urzędnicy ds. Zdrowia Publicznego lub Urząd ds. Zdrowia i Bezpieczeństwa (HSA) podejmują decyzje w takich sprawach.

 

Doherty powiedział, że zakłady mięsne były miejscem co najmniej 44 ognisk pandemii w całym państwie. Z co najmniej 1600 przypadków Covid-19.”

W rezultacie stały się głównym powodem lokalnych blokad w Kildare, Laois i Offaly.

Powołując się na informację opublikowaną w Irish Farmers 'Journal, Doherty powiedział, że 226 przypadków dotyczyło tylko jednej fabryki w miesiącu lipcu. Zakład ten znajduje się w okolicach Cork. 

„A wczoraj dowiedzieliśmy się o kolejnym wybuchu epidemii w zakładzie mięsnym w Waterford i wzbudza to ogromny niepokój. Co najmniej 28 przypadków jest powiązanych z tym ogniskiem.”

Zaznaczył również, powołując sie na lokalne media w Waterford, że na początku tego tygodnia pracownicy fabryki jechali „zapakowanym do pełna autobusem do pracy.”

„W tym czasie w tej fabryce były już potwierdzone przypadki Covid-19”- powiedział pan Doherty.

„To jest szokujące. Baronowie mięsni stawiają na pierwszym miejscu interes. W rezultacie bawiąc się życiem ludzi. Co więcej uchodzi im to na sucho.”

W fabrykach mięsnych na terenie całej Irlandii większą część załogi stanowią migranci w tym spora ich grupa pochodzi z Polski.

Do redakcji w Irlandii wpłynęło zapytanie ze strony mediów irlandzkich czy wśród naszych czytelników są osoby zatrudnione w fabryce mięsa w Watergrasshill w hrabstwie Cork, które chciałyby porozmawiać anonimowo o tym co się dzieje w fabryce.