Kryzys wywołany pandemią koronawirusa SARS-CoV-2 spowodował w Unii Europejskiej najpierw kryzys natury zdrowotnej, a następnie gospodarczej. Restrykcje podjęte w celu spłaszczenia krzywej zachorowań zamroziły życie społeczne i gospodarcze w państwach członkowskich powodując niespotykane od dawna wstrząsy na europejskich rynkach. Choć Unia poradziła sobie względnie szybko ze zdrowotnym aspektem pandemii, kwestie gospodarcze jeszcze długo będą spędzać sen z powiek krajowych i unijnych decydentów.

Jeszcze niedawno dla Unii Europejskiej najważniejszymi kwestiami były brexit oraz spowolnienie gospodarcze nasilające się od 2018 roku. Napięcia między USA i Chinami oraz niepewność związana z brexitem wpłynęły negatywnie na unijne gospodarki i wywołały spowolnienie handlu, szczególnie w krajach zorientowanych na eksport takich jak Niemcy czy Francja. Początek 2020 roku przyniósł nowe problemy. Po niepokojach na linii USA – Iran, trzęsieniu ziemi w Turcji, pożarach w Australii oraz zakończeniu negocjacji w sprawie brexitu wydawało się, że ten rok dostarczył już wystarczająco dużo emocji. To złudne wrażenie przerwał wirus, który niespodziewanie wdarł się w europejską rzeczywistość. Pandemia jeszcze w marcu była bagatelizowana przez większość krajów UE. SARS-CoV-2 dotarł jednak do każdego państwa w Europie wystawiając na próbę służbę zdrowia, władze państwowe i samych obywateli.

Restrykcje podjęte w celu ograniczenia liczby zarażeń spowodowały ogromne straty w budżetach gospodarstw domowych, przedsiębiorstw oraz sektora publicznego. Nastąpiło osłabienie aktywności gospodarczej, które przełożyło się na pogorszenie się sytuacji na rynku pracy w postaci mniejszej liczby pracujących, spadku dynamiki nominalnych wynagrodzeń oraz wzrostu bezrobocia wśród osób aktywnych zawodowo. Rezultatem mniejszych dochodów obywateli jest spadek siły nabywczej gospodarstw domowych w roku 2020. Efektem jest mniejsza konsumpcja i niższy poziom popytu, przez co gospodarki oraz handel międzynarodowy będą wolniej podnosiły się z kryzysu. Wirus uderzył także w wielkość produkcji, gdy zakłady pracy zamknięto z powodu restrykcji, nieobecności pracowników bądź przerwania łańcuchów dostaw. Wolumen światowego handlu, który już przed wybuchem pandemii wykazywał najsłabszy wzrost od kryzysu finansowego z 2008 roku, jeszcze się pogorszył. Wszystkie te czynniki będą skutkować bezprecedensowymi spadkami PKB w Unii Europejskiej. Zamrożenie gospodarek mocno uszczupliło przychody firm i obywateli, a więc podatników. Oznacza to wzrost zadłużenia w sektorze publicznym i z pewnością przełoży się na dłuższy proces wychodzenia z recesji.

By wspomóc unijne gospodarki Komisja Europejska zaproponowała program pt. „Nowe Pokolenie UE”. Zakłada on utworzenie funduszu odbudowy, w ramach którego 750 mld euro przeznaczone będzie na pomoc krajom, które najbardziej ucierpiały podczas pandemii. Pieniądze na ten cel mają pochodzić z emisji euroobligacji. W ten sposób środki przeznaczone na pomoc zostaną spłacone przez europejskie społeczeństwa dopiero w przyszłości, co wpłynie na życie kolejnych pokoleń.

Unia Europejska nie zareagowała na czas, gdy narastał kryzys wywołany koronawirusem SARS-CoV-2. Ten brak reakcji połączony z zamknięciem granic, brakiem solidarności i dbaniem państw o własne interesy dał poczucie, że Unia Europejska istniała w pewnym momencie tylko teoretycznie. Gdy Włochy prosiły o pomoc, ich wezwanie pozostało bez odpowiedzi. Początkowo Niemcy i Francja zakazały eksportu środków ochrony osobistej zatrzymując na swoim terenie duże transporty dla Włoch. Dopiero z czasem UE pokazała swoją siłę. Niemniej, opisane wydarzenia mogą być przyczyną nasilenia się eurosceptycyzmu w poszczególnych krajach Unii.

Pandemia wywarła też wpływ na zmiany społeczne. Zamknięcie milionów ludzi w domach na ponad miesiąc sprawiło, że wiele krajów rozwinęło się cyfrowo. Praca zdalna, która stała się podstawą przetrwania wielu przedsiębiorstw, okazała się niemniej wydajna, niż praca w biurze. Takie wnioski mogą z czasem w istotny sposób wpłynąć na zmianę trendów na rynku pracy. Okazało się także, że nie wychodząc z domu również można poprowadzić zajęcia czy wykład na uczelni bądź zarejestrować auto. Wydaje się, że zniesienie ograniczeń nie cofnie części zmian i realnie wpłynie na poprawę jakości życia oraz w pewnym stopniu ograniczy biurokrację.

Skutkiem kryzysu jest też utrata wiary w możliwości jednostki i niezawodność mechanizmu rynkowego. Koronawirus pokazał, że w przypadku nagłych zmian w tak dużej skali sektor prywatny nie jest w stanie sam sobie poradzić. Może to prowadzić do zmian w kierunku wzrostu roli państwa. Możliwe także, że zmieni się podejście społeczeństwa do ryzyka. Mając obawy przed kolejnymi nieoczekiwanymi sytuacjami, ludzie mogą być bardziej skłonni do oszczędzania, co wpłynie na mniejszą ilość pieniądza w gospodarce.
Choć w skali całego świata dzienna liczba nowych zakażeń nadal znacząco rośnie, kraje Unii Europejskiej wypadają w tym zestawieniu naprawdę dobrze. Można wręcz powiedzieć, że na tę chwilę UE poradziła sobie z pandemią. Trudno natomiast ocenić, jak radzą sobie gospodarki państw członkowskich. Przede wszystkim nie ma pewności co do skuteczności podjętych środków. Organy państwowe (choć z opóźnieniem) oraz unijne podjęły decyzje o zastosowaniu wielomiliardowych środków fiskalnych i pieniężnych, by jak najbardziej ograniczyć skutki gospodarcze lockdownu. Ich koszty będą jeszcze długo kształtowały życie i politykę w Europie. Prognozy przewidują silny spadek aktywności gospodarczej we wszystkich sektorach gospodarki w drugim kwartale 2020 roku oraz powolną odbudowę aktywności gospodarczej w drugiej połowie 2020 roku. Kolejny rok miałby przynieść ożywienie gospodarcze i dalsze wzrosty. Ten scenariusz zakłada jednak brak powrotu choroby jesienią, a tego nikt nie może być pewien.

MATERIAŁ PARTNERA

O Autorze:
Jakub Łyjak ukończył prawo na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz ekonomię na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu. Studiował również Business Administration (Betriebswirtschaftslehre) na Westfälische Wilhelms-Universität w Münster. Doświadczenie zawodowe zdobywał w branży prawnej oraz organizacjach pozarządowych, m.in. Polish Entrepreneurship and Leadership Association oraz Center for American Studies.