Dwóch mężczyzn aresztowano po tym, jak lot Ryanaira z Krakowa do Dublina został awaryjnie przekierowany na lotnisko Stansted.

Jak podał przewoźnik, w toalecie znaleziono kartkę z ostrzeżeniem, że na pokładzie znajduje się bomba. Nad Wielką Brytanią maszynę eskortowały myśliwce RAF.

Do zdarzenia doszło podczas lotu FR1902, który wystartował z Krakowa ok. 16:30 czasu polskiego. Samolot pasażerski Boeing 737 skierowano na lotnisko Stansted ok. 18:30 czasu brytyjskiego. Jak informują brytyjskie media, w powietrzu i podczas lądowania Boeingowi 737-800 towarzyszyły dwa myśliwce RAF Typhoon.

 

W oświadczeniu przedstawiciel firmy Ryanair powiedział: „Kapitan zastosował się do procedury, ostrzegając brytyjskie władze i skierował się na najbliższe lotnisko (Stansted), gdzie samolot wylądował normalnie”.

Firma Ryanair w oświadczeniu przeprosiła za zajście. Przekazała, że pasażerowie znajdują się pod kontrolą brytyjskich służb, które mają podjąć decyzję o możliwości wznowienia lotu do Dublina.

“Pasażerów, którzy w Dublinie oczekują na lot do Krakowa przeniesiono do zapasowego samolotu, by zminimalizować opóźnienia” – poinformowano w komunikacie.

Policja w Essex poinformowała, że lot Ryanaira przekierowano z powodu „doniesień o zagrożeniu bezpieczeństwa”. Przedstawiciel policji potwierdził, że na pokładzie nie znaleziono niczego podejrzanego .

Rzecznik prasowy powiedział: „Lot z Krakowa do Dublina  skierowano na lotnisko Stansted około 18.40 w poniedziałek 13 lipca ze względu na doniesienia o alarmie bezpieczeństwa”.  „Po śledztwie w samolocie ustalono, że na pokładzie nie ma niczego podejrzanego.”

 

Po całym zdarzeniu w areszcie przebywa dwóch mężczyzn w wieku 47 i 26 lat. Policja potwierdziła, że ​​obaj byli w samolocie.