Do zdarzenia doszło około pierwszej w nocy 8 stycznia. Minibus z trójką pasażerów, należący do znanego hotelu został porwany z ulicy przed Terminalem nr 2 na lotnisku w Dublinie. 

Porywacze  następnie jechali autostradą na północ. W pobliżu Julianstown, Co Meath, porywacze wypuścili pasażerów. Julianstown znajduje się w odległości 30 minut jazdy samochodem od miejsca zdarzenia. Na szczęście nikomu z porwanych osób nic się nie stało.

Pojazd w dalszym ciągu kierował się w kierunku północnym, aż do Droghedy. Następnie złodzieje kontynuowali podróż przez Dundalk  do Irlandii Północnej.

Police Service of Northern Ireland PSNI została natychmiast powiadomiona o zaistniałej sytuacji.  Z ustaleń wynika jednak, że pojazd skierował się z powrotem do Republiki Irlandii do hrabstwa Monaghan.

Garda Síochána rozpoczęła pościg angażując w akcje jednostkę reagowania kryzysowego. Pościg monitorowano także z powietrza.

W trakcie ucieczki minibus uległ wypadkowi, ale dwaj mężczyźni uciekli i ukradli kolejny samochód. Skradzioną furgonetkę  wkrótce przechwycono w pobliżu Castleblayney, a porywaczy aresztowano.

Osoby przebywające w samochodzie to dwaj mężczyźni po trzydziestce. Obecnie przebywają na posterunku Gardy w Carrickmacross.