W niedzielę do Irlandii wróciła Lisa Smith, nazwana przez media “islamską żoną”. 38-latka, którą deportowano wraz z córką z Turcji, od razu na lotnisku została aresztowana. Oskarżono ją przynależność do  organizacji terrorystycznej znanej jako ISIS. Wczoraj w sądzie karnym nr 4 w Dublinie odbyła się pierwsza rozprawa. 

Jak podaje Irish Mirror, Smith pojawiła się ubrana w czarną burkę. Początkowo miała odsłoniętą twarz, ale zakryła ją, gdy rozpoczęła się rozprawa.

Oskarżona zaprzecza zarzutom i twierdzi, że zamieszkała w państwie islamskim, ponieważ taka jest jej religia. W nowym miejscu chciała rozwijać się duchowo. Kobieta zeznała, że wiara pomogła jej wyleczyć się z poważnej depresji i pożegnać  z myślami samobójczymi.

Adwokat Smith, Peter Corrigan broniąc swojej klientki powiedział “życie w państwie islamskim to nie przestępstwo i nie musi wiązać się zamiarem terroryzowania ludzi”. Zawnioskował również o zwolnienie jego klientki za kaucją. Sędzia Colin Daly odrzucił tę prośbę,  jako powodów podając ryzyko “zradykalizowania”.  

Podejrzana przebywa w areszcie dla kobiet – Dochas Women’s Centre w Mountjoy Prison. Kolejna sprawa odbędzie się sądzie rejonowym w Dublinie 11 grudnia.

Zespół prawny pani Smith poprosił o oddzielenie jej od reszty więźniarek  ze względu na jej bezpieczeństwo. Sędzia Daly powiedział, że wyda zalecenie, ale ostatecznie będzie to decyzja dyrekcji więzienia.