Mężczyzna, który zapewnia całodobową opiekę swojej żonie, został ogłoszony Irlandzkim Opiekunem Roku 2019. Wyróżnienie odebrał osobiście podczas ceremonii w Dublinie.

Nasz rodak Marcin Filak zapewnia całodobową opiekę swojej żonie Oli i dwójce ich dzieci. Najstarszy syn pary  (13 lat) ma autyzm.

Rodzina przeprowadziła się do Irlandii w  2016 roku. Mieszkają w Kildalkey, Co Meath. Pani Ola trzy tygodnie po urodzeniu córki Anastazji (2) doznała udaru pnia mózgu, co doprowadziło do zespołu zamknięcia. Ola jest świadoma swojego otoczenia, ale nie może się poruszać ani mówić. Komunikuje się ze światem tylko ruchem oczu.

Marcin obiecał Oli, że jej marzenie o powrocie ze szpitala stanie się rzeczywistością. Dlatego też porzucił pracę inżyniera sprzętu rolniczego i przeszedł intensywne szkolenie, aby móc zaspokoić jej potrzeby w zakresie opieki.

Po 18 miesiącach Ola wróciła do domu. A Marcin jest teraz jej pełnoetatowym opiekunem.

Ola wraz z zespołem St Pats z Narodowego Szpitala Rehabilitacyjnego nominowali Marcina do nagrody. Dla jego żony jest to sposób podziękowania za niezwykłą opiekę, jaką zapewnia swojej rodzinie.

W trakcie gali wyróżniono wielu młodych opiekunów za ich wyjątkowa prace.

Lily Power (18) z Co Cork, która od najmłodszych lat opiekuje się mamą chorującą na Parkinsona.

Áine Grant (20) z Co Donegal, która troszczy się o swoją mamę Nuala, u której dwa lata temu zdiagnozowano wczesne otępienie.

Matthew McCartin (17) z Co Wexford, który opiekuje się swoim tatą od piątego roku życia. Jego tata ma teraz zaawansowaną chorobę Parkinsona z demencją i jest związany z wózkiem inwalidzkim.

Hailey Golden (11) z Co Mayo, który ma trzech braci o specjalnych potrzebach. Nauczyła się „Lámh” i komunikacji wymiany obrazów. Pomaga mamie karmić i ubierać braci oraz korzystać z urządzeń mowy.

Komentując wydarzenie, Catherine Cox z Family Carers Ireland powiedziała: „Z niecierpliwością czekamy na tą uroczystość każdego roku. Zapewnia ono opiekunom rodzinnym uznanie, na jakie zasługują”.

Zdjecie wykorzystane z oryginalnego artykulu w The Jurnal, zrobione przez Marka Stedmana.